Opinie pacjentek – JR

DO PANA DOKTORA BOCIANA STAN PRZED ZABIEGIEM A STAN PO ZABIEGU.

Porozumienie i zrozumienie pomiędzy lekarzem a pacjentem to ważna sprawa według Pana doktora. Dlatego chcę napisać i przedstawić moje ostatnie przeżycia oraz sposób myślenia. Decyzje podjęłam szybko podczas pierwszej wizyty. Zrozumiałam, dzięki rysunkom na moim biuście, że poprawa wyglądu biustu wymaga zabiegu mastopeksji. Danie mi wyboru z pośród trzech opcji zmotywowało do rozważenia najbardziej złożonego zabiegu. Po powrocie do domu wiele zastanawiałam się jeszcze na tym, czytałam, chcąc się utwierdzić w decyzji. Podczas drugiej wizyty próbowałam rozwiać wszelkie niejasności, zapytać o przebieg zabieg, jego skutki, rekonwalescencję. Tak naprawdę nie wiedziałam o co mam jeszcze zapytać, co jest ważne i wymaga wyjaśnienia. Podejmowaniu tego kroku towarzyszy pokonywanie własnych ograniczeń, lęków, przekonań, kompleksów a także formowania pragnień. Wyobrażenie sobie stanu po zabiegu nie było dla mnie łatwe. Rozmowa była spokojna a jednak słowa tak niewiele mi mówiły. Przed zabiegiem dopiero dotarł do mnie fakt, iż to dzieje się naprawdę. O co miałam pytać? Podczas tych trzech wizyt otoczona została ciepłym podejściem, empatią, chęcią wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Ja jednak nie byłam świadoma tego co powinnam więcej wiedzieć. Gdyby można było wiedzieć jak można się czuć i wyglądać po zabiegu, to wówczas 90 procent niejasności, obaw, by zniknęła. 1. łęk przed bólem Wynikał z przeświadczenia o rozległości zabiegu, z przeszłych doświadczeń. Po, okazało się, ze praktycznie nic nie boli, odczuwa się tylko występowanie obrzęku, który w przeważającej części ustępuje w ciągu tygodnia. 2. Strach przed utratą czucia Również nie okazał się, w mym przypadku, płonny. Po około tygodnia dotarło do mnie, że nie czuje żadnej zmiany. Popłakałam się z radości na to odkrycie. 3.Strach przed bliznami Przerażała mnie sama myśl o tak dużych, długich bliznach. Dziś, w dwa miesiące po, prawie nie są już widoczne wokół sutków, a biegnące w ukośnie pod fałd, też są coraz jaśniejsze. Gdyby było możliwe zobaczyć ten stan przed operacją, zapewne dużo by mi to wyjaśniło. 4.Kształt Trudno było mi sobie wyobrazić nowy kształt, aczkolwiek spodziewałam się bardzo dużej poprawy wynikającej z wykonania podniesienia biustu i do tego modelowania tkanką tłuszczową. Rezultaty zaskoczyły mnie podwójnie. Po pierwsze, wspaniale jest posiadać kształtny biust, zamiast sięgającego niemal pępka. Po drugie, przepiękny kształt przede wszystkim jest zmianą, bardzo pozytywną ale zmianą. Oswojenie i zaprzyjaźnienie się z nią pochłonęło mi bez mała dwa miesiące. Podobnież, niektóre pacjentki są skłonne przyjść z swa ulubioną bluzką aby przymierzyć ją do nowego kształtu piersi. W pierwszej chwili potraktowałam to jako fanaberię, przejaw próżności. Teraz już nie mam takiego przekonania. Może to sposób na stworzenie sobie obrazu biustu, ponadto na oswojenie myśli i emocji, przygotowanie do tej zmiany. Zastanawiam się czy możliwa jest inna wizualizacja i czy byłaby pomocna. Dociera powoli do mnie jaki wpływ ma ta zmiana na mnie.. nowa sylweta, ładny dekolt, pozbycie się obaw o pogarszanie się wyglądu, pozytywne patrzenie na swoją osobę itd. Podsumowując, chcę powiedzieć, że gdybym więcej zdołała sobie wyobrazić dużo prościej byłoby przejść przez ostanie miesiące. Jeśli moje indywidualne, skromne przeżycia czy też zdjęcia mogłyby pomóc, mogą zostać wykorzystane do rozmowy z pacjentkami aby obraz wielowymiarowy, dotykający wielu sfer, przed i po niewiele się różnił. Przepraszam za wszystkie chwile słabości, za to, że nie do końca wierzyłam w pana słowa. Dziękuję bardzo za profesjonalizm, cierpliwość, dokładność, szczerość, twórczość…autentyczność.

JR